Szlak Wokół Tatr – dzień 1 – Nowy Targ do Zamku Orawskiego 🚴‍♂️🏰

Kiedy pogoda cię pozytywnie zaskoczy nie zadawaj pytań tylko kręć.

 

💪 Do trzech razy sztuka

To już nasze trzecie podejście do wyprawy na Kulturowo-Przyrodniczo-Historyczny Szlak Wokół Tatr. Tym razem postanowiliśmy, że choćby się miało palić czy walić – jedziemy. Ja już nawet przestałem sprawdzać pogodę. Nie proponowałem też Ance żadnych alternatywnych planów. Jej determinacja była żelazna.

🚵‍♀️ W drogę!

Szlak Wokół Tatr to umiarkowanie trudna pętla – około 290 km – prowadząca dookoła gór. Zapewnia niesamowite wrażenia wizualne, a w jesiennej scenerii wygląda wręcz bajecznie. Zbieraliśmy szczęki przez pół drogi.
Drugie pół – ściskaliśmy kierownicę, jadąc wąską ścieżką tuż nad rzeką Orawa. Koła roweru ocierały się o krawędź, a ja już widziałem siebie tonącego wraz z Ellie w zimnej wodzie.

⚙️ Pierwsze awarie

Vuko, czyli rower Ani, spisał się świetnie. Ellie – niekoniecznie. Już na początku okazało się, że śruby w nóżce się poddały. Jadę więc bez niej. Potem – poważniejsza awaria. Błąd 04 na wyświetlaczu i brak wspomagania.
Kilka minut paniki, trochę czyszczenia styków i – cud! – Ellie ożyła. Mogliśmy jechać dalej.

🌞 Jesienny spektakl

A cóż to była za trasa! Feria barw, błękitne niebo, ciepłe słońce. Sakwy wypchane zimowymi ubraniami, a my jedziemy w krótkich rękawach. Wiatr rozwiał chmury i pozwolił słońcu tańczyć po lasach i zboczach gór.

🏰 Cel dnia

Tak dobrze nam się jechało, że pojechaliśmy dalej niż planowaliśmy. Dotarliśmy do malowniczego miasteczka u stóp Zamku Orawskiego. Jutro po śniadaniu idziemy go zwiedzać.

🛏️ Lekcja z noclegiem

Nie mieliśmy nic zarezerwowanego. Anka znalazła apartament z oceną 9,2, ale po krótkiej rozmowie okazało się, że pokój za 550 zł jest bez ciepłej wody i ogrzewania. Nauczka – po sezonie trzeba rezerwować wcześniej.
Na szczęście właścicielka była przemiła i poleciła nam inny hotel – Palatin. Okazał się świetny: przyjemny, niedrogi i z pysznym obiadem. Jesteśmy uratowani.