Praca

Czym się zajmuję i jak mogę ci pomóc

Podróże

Relacje z podróży i wypraw

O czym jest ta strona

Ta strona jest opowieścią o tym, czego się uczę, co mnie porusza i co pomaga mi lepiej rozumieć świat, ludzi i idee. Tworzę ją dla siebie — na później — ale także dla tych, którzy być może znajdą tu coś wartościowego dla siebie.

Od lat staram się otwierać drzwi do wiedzy, która pomaga nam rozwijać się zarówno zawodowo, jak i osobiście — i stawać się coraz lepszą wersją siebie.

Moje życiowe credo zamyka się w słowach przypisywanych Jackowi Londonowi: „I’d rather be ashes than dust”. Wolę płonąć, działać i naprawdę przeżywać życie, niż jedynie bezpiecznie przez nie przechodzić.

Wierzę również w „przestrzeń pomiędzy”, o której pisał Viktor Frankl — przestrzeń między tym, co nam się przydarza, a naszą reakcją. To właśnie tam zaczyna się nasza wolność: w możliwości wyboru, jak odpowiemy na to, co przynosi życie.

Foto & Video

Zdjęcia i filmy z podróży i sesji fotograficznych.

Enchiridion

Notatki o świecie, ludziach i ideach. Historie, które uczą.

Biblioteka

Książki, wersety i inne zasoby, o których chciałbym pamiętać

Kalendarz

Carpe Diem - Kalendarz Refleksyjnego Człowieka

Najnowsze wpisy:

Chiny. 2 października. Wielka logistyka

Chiny. 2 października. Wielka logistyka

Ostatnie 42 kilometry, pożegnanie z Błyskawicą, wielka operacja logistyczna przez pociąg, Guangzhou i Doha, a na końcu Warszawa. Po prawie 650 kilometrach przez południowe Chiny najważniejsze okazały się dwa proste zdania: byłem w Chinach i jestem w domu.

Chiny. 1 października. Coraz bliżej domu.

Chiny. 1 października. Coraz bliżej domu.

Ostatni pełny rowerowy dzień wyprawy: spokojniejsza jazda między wioskami, małe promy, rozmowy, trochę tęsknoty za domem i świadomość, że ta podróż właśnie zaczyna się kończyć. Jeszcze jesteśmy w Chinach, ale myślami coraz częściej wracamy już do Polski.

Chiny. 29 września. Inne Chiny.

Chiny. 29 września. Inne Chiny.

Yangshuo pokazało nam inne Chiny — bogatsze, bardziej turystyczne i bardziej międzynarodowe. A wieczorem krasowe góry, rzeka Li i setki wykonawców stworzyły najpiękniejsze widowisko plenerowe, jakie kiedykolwiek widziałem.