Podróże i Wyprawy

Moje podróże i wyprawy to sposób na poznawanie świata nie tylko oczami, ale i sercem. Każda droga — czy prowadzi przez góry, miasta czy nadmorskie ścieżki — uczy mnie uważności, odwagi i wdzięczności. Wierzę, że „świat jest książką, a ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę” . Dlatego zapisuję te doświadczenia, by inspirować innych do odkrywania miejsc, które nie tylko zachwycają, ale też zmieniają nas od środka.

Chiny. 2 października. Wielka logistyka

Chiny. 2 października. Wielka logistyka

Ostatnie 42 kilometry, pożegnanie z Błyskawicą, wielka operacja logistyczna przez pociąg, Guangzhou i Doha, a na końcu Warszawa. Po prawie 650 kilometrach przez południowe Chiny najważniejsze okazały się dwa proste zdania: byłem w Chinach i jestem w domu.

Chiny. 1 października. Coraz bliżej domu.

Chiny. 1 października. Coraz bliżej domu.

Ostatni pełny rowerowy dzień wyprawy: spokojniejsza jazda między wioskami, małe promy, rozmowy, trochę tęsknoty za domem i świadomość, że ta podróż właśnie zaczyna się kończyć. Jeszcze jesteśmy w Chinach, ale myślami coraz częściej wracamy już do Polski.

Chiny. 29 września. Inne Chiny.

Chiny. 29 września. Inne Chiny.

Yangshuo pokazało nam inne Chiny — bogatsze, bardziej turystyczne i bardziej międzynarodowe. A wieczorem krasowe góry, rzeka Li i setki wykonawców stworzyły najpiękniejsze widowisko plenerowe, jakie kiedykolwiek widziałem.

Chiny. 24 września. Droga

Chiny. 24 września. Droga

64 kilometry przez chińską prowincję, małe wioski, pola ryżowe, jaskinie, bambusowy las i szklaną platformę wysoko nad doliną. Dzień pełen drogi — tej pod kołami i tej, którą pokonuje się trochę głębiej.