
Alpe Adria 2026
Szlak, który pieścił nasze zmysły przez pięć dni od 31.05 do 5.06 2026r.
Alpe Adria 2026 – Dzień 5 – Grande Finale
Niebieskie niebo nad nami. 20 stopni na termometrze. Adriatyk już nas wzywa. Ostatni dzień Alpe Adria.
Alpe Adria 2026 – Dzień 4 – Wszystkie Twarze Jednego Dnia
Siła determinacji. 50km w dół przez rowerowy alpejski raj. Góry zasnute grubą kołdrą z chmur. Już nam deszcz nie straszny.
Alpe Adria 2026 – Dzień 3 – Płaszcz przeciwdeszczowy zamiast okularów przeciwsłonecznych
Chyba już nie rozstawimy namiotu na tym wyjeździe. Cena tych kwater jest zbyt zachęcająca. Pierwsza noc po włoskiej stronie. Mieszkanie pachnie polskim PRL-em. Na podwórku słychać ukraiński.
Alpe Adria 2026 – Dzień 2 – Trzeba się upodlić
Rano deszcz wbija nas z powrotem do namiotu. Po południu rozpędzamy się na 79 km/h z bananem na twarzy.
Alpe Adria 2026 – Dzień 1 – Trasa, która pieści zmysły
„To prosta trasa. Cały czas w dół” — zapewniałem Anię przed wyjazdem. Nic bardziej mylnego.
Alpe Adria 2026 – Dzień 0 – Przez nawałnice do Salzburga
406 kilometrów czystej Alpejskiej przyjemności. Tylko najpierw trzeba dojechać.





