Standing on the Shoulders of Giants
“If I have seen further, it is by standing on the shoulders of giants.”
— Isaac Newton
Dziś, gdy oficjalnie możemy promować naszą książkę „Boost Your Matura”, to zdanie wraca do mnie wyjątkowo mocno.
Ta książka to spełnienie jednego z trzech moich największych marzeń zawodowych. Ale o tym opowiem innym razem 😊
Na okładce są dwa nazwiska: moje i Magdy Ślawskiej.
Ale prawda jest taka, że ta książka powstała, bo stałem — staliśmy — na ramionach wielu niezwykłych ludzi.
Marek Aureliusz w Medytacjach zaczyna od wdzięczności wobec ludzi. To dobry wzór. Pójdę dzisiaj jego śladami.
Aleksandra Cichoń
To od niej wszystko się zaczęło. Zaprosiła mnie do projektu w momencie, w którym jeszcze nie wiedziałem, jak wielka to będzie droga. Dała impuls, zaufanie i przestrzeń do działania. Czasem jedna decyzja jednej osoby sprawia, że zaczyna się coś naprawdę dużego.
Magda Ślawska
Współautorka. Ogarniaczka maturalnych typów ćwiczeń. Architektka precyzji. Ma sokole oko — nie umknie jej ani źle postawiony przecinek, ani niekonsekwentna kolokacja. To dzięki niej 1000 wyrażeń jest nie tylko bogate, ale uporządkowane i metodycznie przemyślane.
Małgorzata Cholewińska
Spokój, profesjonalizm i ogromne doświadczenie. Pomogła nam przejść przez wszystkie formalne i prawne zawiłości wydawniczego świata. Dzięki niej mogliśmy skupić się na treści, mając pewność, że fundamenty są solidne.
Ewa Tokarczuk
Cicha siła projektu. Dopracowywanie, koordynacja, czuwanie nad szczegółami. To dzięki takim osobom książka nie jest tylko pomysłem, ale realnym, gotowym produktem.
Robert Łakuta
Na samym początku projektu udzielił mi strategicznego wsparcia. Kilka rozmów, kilka trafnych uwag — i nagle droga stała się dużo wyraźniejsza. Czasem potrzebujesz kogoś, kto spojrzy z boku i pomoże ustawić właściwy kierunek.
Mirejka Szałkowska
Przeczytała 68 stron i 1000 przykładów zdań. Słowo po słowie. Linijka po linijce. To ogrom pracy, której często nie widać, ale bez której nie ma jakości. Dzięki niej oddajemy w Wasze ręce materiał naprawdę dopracowany.
Karolina Waszkiewicz
Jej rysunki węży — mam nadzieję — wylądują na wielu szkolnych biurkach. Wąż w naszej książce to nie ozdoba, ale element gry, który prowadzi ucznia przez materiał. Narysowała go z ogromnym wyczuciem — tak, że grafika nie tylko zdobi, ale realnie wspiera naukę.
Piotr Kuźnicki
Prawnik, który zrobił coś bardzo cennego — podzielił się kontaktem. W jego sieci znalazła się osoba, która realnie wsparła mnie przy konstruowaniu umowy. Czasem pomoc nie polega na wielkich deklaracjach, tylko na jednym telefonie do właściwej osoby.
Madzia Knapik
Wsparła mnie w tworzeniu zestawu fiszek na Multidecker.com. W całej książce jest ich 100 — w sumie 1000 fiszek z wyrażeniami. To ogrom pracy, wymagającej systematyczności i precyzji. Dzięki niej ten element projektu nie jest dodatkiem, ale realnym narzędziem do powtórki i utrwalania materiału.
Moi uczniowie
To na nich testowałem labirynt, węża i wyrażenia z map myśli. Obserwowałem, gdzie się zatrzymują, gdzie się uśmiechają, gdzie pytają „dlaczego tak?”. To oni podpowiedzieli, że przykłady powinny brzmieć jak krótkie historie, a nie suche zdania. Ich uwagi były bezcenne.
Ania Mirecka
Moja żona. Jej wiedza o procesie wydawniczym była bezcenna, ale jeszcze cenniejszy był jej spokój. Przez te kilka tygodni byłem jak kłębek nerwów — poprawki, terminy, decyzje, odpowiedzialność. Ona studziła moje emocje, pomagała złapać dystans i cierpliwie zachęcała do wytrwałości.
Ile razy wysłuchiwała opowieści o kolejnych zmianach i wątpliwościach. To wsparcie, którego nie widać na okładce, ale bez którego ta książka nie miałaby tej samej jakości.
Arnold Schwarzenegger w „Be Useful” mówi, żeby nie nazywać go „self-made man”. Bo za każdym sukcesem stoi wiele osób. Podpisuję się pod tym obiema rękoma.
Na okładce są dwa nazwiska. W rzeczywistości ludzi, którzy wnieśli w tę książkę wiedzę, doświadczenie, czas i serce, jest znacznie więcej.
Jestem wdzięczny.
I naprawdę dumny, że mogliśmy to zrobić razem.