O czym jest ta strona
Ta strona jest opowieścią o tym, czego się uczę, co mnie porusza i co pomaga mi lepiej rozumieć świat, ludzi i idee. Tworzę ją dla siebie — na później — ale także dla tych, którzy być może znajdą tu coś wartościowego dla siebie.
Od lat staram się otwierać drzwi do wiedzy, która pomaga nam rozwijać się zarówno zawodowo, jak i osobiście — i stawać się coraz lepszą wersją siebie.
Moje życiowe credo zamyka się w słowach przypisywanych Jackowi Londonowi: „I’d rather be ashes than dust”. Wolę płonąć, działać i naprawdę przeżywać życie, niż jedynie bezpiecznie przez nie przechodzić.
Wierzę również w „przestrzeń pomiędzy”, o której pisał Viktor Frankl — przestrzeń między tym, co nam się przydarza, a naszą reakcją. To właśnie tam zaczyna się nasza wolność: w możliwości wyboru, jak odpowiemy na to, co przynosi życie.
Foto & Video
Zdjęcia i filmy z podróży i sesji fotograficznych.
Enchiridion
Notatki o świecie, ludziach i ideach. Historie, które uczą.
Biblioteka
Książki, wersety i inne zasoby, o których chciałbym pamiętać
Kalendarz
Carpe Diem - Kalendarz Refleksyjnego Człowieka
Najnowsze wpisy:
Alpe Adria 2026 – Dzień 4 – Wszystkie Twarze Jednego Dnia
Siła determinacji. 50km w dół przez rowerowy alpejski raj. Góry zasnute grubą kołdrą z chmur. Już nam deszcz nie straszny.
Alpe Adria 2026 – Dzień 3 – Płaszcz przeciwdeszczowy zamiast okularów przeciwsłonecznych
Chyba już nie rozstawimy namiotu na tym wyjeździe. Cena tych kwater jest zbyt zachęcająca. Pierwsza noc po włoskiej stronie. Mieszkanie pachnie polskim PRL-em. Na podwórku słychać ukraiński.
Alpe Adria 2026 – Dzień 2 – Trzeba się upodlić
Rano deszcz wbija nas z powrotem do namiotu. Po południu rozpędzamy się na 79 km/h z bananem na twarzy.
Alpe Adria 2026 – Dzień 1 – Trasa, która pieści zmysły
„To prosta trasa. Cały czas w dół” — zapewniałem Anię przed wyjazdem. Nic bardziej mylnego.
Alpe Adria 2026 – Dzień 0 – Przez nawałnice do Salzburga
406 kilometrów czystej Alpejskiej przyjemności. Tylko najpierw trzeba dojechać.
Pod górę, zawsze pod górę – Popradzki Park Krajobrazowy
„Faceci muszą się sponiewierać od czasu do czasu” — powiedziała moja Sis, gdy usłyszała mój plan spania w aucie i jazdy po górach.
Kilka godzin, które warto było ukraść
Z grafika znikło kilka lekcji. Mogłem zostać w domu. Wybrałem rower, obiektyw i pytanie, które zadał Obamie Stephen Colbert.
West Pomerania Bike Trip 2.0. Tribute to Ania
Nine hotels, nine days in the same pyjamas, and a smile for the camera even when exhausted. The last chapter of this series belongs to Ania.
West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 9
Jedna dioda na baterii, dworzec, którego nie ma, i wyścig z czasem do Kobylnicy. Ostatni dzień wyprawy nie zamierza być łatwy.




























