Praca

Czym się zajmuję i jak mogę ci pomóc

Podróże

Relacje z podróży i wypraw

O czym jest ta strona

Ta strona jest opowieścią o tym, czego się uczę, co mnie porusza i co pomaga mi lepiej rozumieć świat, ludzi i idee. Tworzę ją dla siebie — na później — ale także dla tych, którzy być może znajdą tu coś wartościowego dla siebie.

Od lat staram się otwierać drzwi do wiedzy, która pomaga nam rozwijać się zarówno zawodowo, jak i osobiście — i stawać się coraz lepszą wersją siebie.

Moje życiowe credo zamyka się w słowach przypisywanych Jackowi Londonowi: „I’d rather be ashes than dust”. Wolę płonąć, działać i naprawdę przeżywać życie, niż jedynie bezpiecznie przez nie przechodzić.

Wierzę również w „przestrzeń pomiędzy”, o której pisał Viktor Frankl — przestrzeń między tym, co nam się przydarza, a naszą reakcją. To właśnie tam zaczyna się nasza wolność: w możliwości wyboru, jak odpowiemy na to, co przynosi życie.

Foto & Video

Zdjęcia i filmy z podróży i sesji fotograficznych.

Enchiridion

Notatki o świecie, ludziach i ideach. Historie, które uczą.

Biblioteka

Książki, wersety i inne zasoby, o których chciałbym pamiętać

Kalendarz

Carpe Diem – Kalendarz Refleksyjnego Człowieka

Najnowsze wpisy:

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 8

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 8

West Pomerania Bike Tour 2.0. Dzień 8. Ścieżka zrobiona dla króla Francji, las przed Mielnem, w którym chciałoby się zamieszkać, i wiatr, który zjadł 20% baterii na 10 km. R10 nie odpuszcza. Pensjonat Pastelowy prowadzi młody chłopak, Janek. Rozmawialiśmy z nim krótko…

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 7

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 7

West Pomerania Bike Tour 2.0. Dzień 7. Słońce wraca, R10-tka wije się jak rzeka przez las, a mewy sprawdzają, co to lata w ich rewirze. Wracamy na rower! Wracamy na rower. Wiatr przewiał najgorsze deszczowe chmury. Od rana świeci słońce. Będzie dobrze! Zbieramy się na…

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 5.

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 5.

West Pomerania Bike Tour 2.0. Dzień 5. Deszcz, kebab w Szczecinie i ulga, gdy wreszcie słyszysz polski. Po pięciu dniach w siodle miasto boli bardziej niż piach. Pogoda się popsuła. Niestety, tym razem nawet długoterminowe prognozy mówiły, że po kilku słonecznych i…

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 3.

West Pomerania Bike Tour 2.0. Day 3.

West Pomerania Bike Tour 2.0. Dzień 3. Czarny piasek, podziurawiony asfalt i tryb stand-by Anki. Ale też ogrody jak z bajki, brama torii i lody kupione na ostatnim błaganiu. Miło obudzić się w takim ładnym miejscu. Ledwo otwierasz oczy, a tam piękne zasłony, stylowe…