O czym jest ta strona
Ta strona jest opowieścią o tym, czego się uczę, co mnie porusza i co pomaga mi lepiej rozumieć świat, ludzi i idee. Tworzę ją dla siebie — na później — ale także dla tych, którzy być może znajdą tu coś wartościowego dla siebie.
Od lat staram się otwierać drzwi do wiedzy, która pomaga nam rozwijać się zarówno zawodowo, jak i osobiście — i stawać się coraz lepszą wersją siebie.
Moje życiowe credo zamyka się w słowach przypisywanych Jackowi Londonowi: „I’d rather be ashes than dust”. Wolę płonąć, działać i naprawdę przeżywać życie, niż jedynie bezpiecznie przez nie przechodzić.
Wierzę również w „przestrzeń pomiędzy”, o której pisał Viktor Frankl — przestrzeń między tym, co nam się przydarza, a naszą reakcją. To właśnie tam zaczyna się nasza wolność: w możliwości wyboru, jak odpowiemy na to, co przynosi życie.
Foto & Video
Zdjęcia i filmy z podróży i sesji fotograficznych.
Enchiridion
Notatki o świecie, ludziach i ideach. Historie, które uczą.
Biblioteka
Książki, wersety i inne zasoby, o których chciałbym pamiętać
Kalendarz
Carpe Diem - Kalendarz Refleksyjnego Człowieka
Najnowsze wpisy:
Chiny. 25 września. Akumulatory piękna
69 kilometrów w upale, góry krasowe, kąpiel w rzece, chińskie święto i wieczorne Yangshan pełne ludzi, świateł i zapachów. Długi dzień. Akumulatory piękna naładowane do pełna.
Chiny. 24 września. Droga
64 kilometry przez chińską prowincję, małe wioski, pola ryżowe, jaskinie, bambusowy las i szklaną platformę wysoko nad doliną. Dzień pełen drogi — tej pod kołami i tej, którą pokonuje się trochę głębiej.
Chiny. 23 września. Przez bramę
Chiny mają wiele bram. Dosłownie i w przenośni. Drugiego dnia naszej wyprawy zaczynam rozumieć, że każda z nich prowadzi trochę głębiej — w kulturę, codzienne życie, relacje i poznawanie ludzi po obu stronach.
Chiny. 22 września. Szukamy definicji dziwności
Pierwszy dzień na rowerze w Chinach: upał, gigantyczne miasta, buddyjska świątynia, wodospad, przemysłowy dron, karaoke nad jeziorem i mnóstwo rzeczy, które każą na nowo zdefiniować słowo „dziwne”.
Chiny. 21 września. Zanim wsiądziemy na rowery
Jeszcze nie przejechaliśmy ani kilometra na rowerze, a przygoda już się zaczęła. Doha, pierwszy kontakt z inną kulturą, zielony Kanton, pierwsza chińska kolacja i nocny widok z 39. piętra. Dzień 0 — i już wiem, że naprawdę jestem w Chinach.
Budujemy sztuczną inteligencję, gdy naszej zaczyna nam brakować
W poszukiwaniu rozsądku i Małego Człowieka, czyli, co zrobić, gdy sąsiad zastawi ci wyjazd spod domu.
Gdzieś muszą przecież jechać
Karpacz, Schronisko “Odrodzenie”, Czarnów i Miedzianka czyli dwa dni włóczenia się po górach.
Pod powierzchnią – o wartości bycia z sobą samym
Czy bycie samemu zawsze oznacza samotność? A może warto polubić spędzanie czasu ze sobą samym?
We are screwed
What happens when we can no longer survive even a few seconds without reaching for our phones? Plato described reason, spirit and appetite as three creatures fighting for control of the human soul. Two thousand years later, his warning feels disturbingly relevant. Which creature are we feeding?




























